ŚWIĄTYNIA ŚWIĘTEJ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
ŚWIĄTYNIA ŚWIĘTEJ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
ŚWIĄTYNIA ŚWIĘTEJ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
ŚWIĄTYNIA ŚWIĘTEJ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
OPIS PROJEKTU       Z LOTU PTAKA       PROJEKTANCI       PRASA, OPINIE       O KONKURSIE       WWW       E-MAIL
OPIS PROJEKTU       Z LOTU PTAKA       PROJEKTANCI       PRASA, OPINIE       O KONKURSIE       WWW       E-MAIL
OPIS PROJEKTU       Z LOTU PTAKA       PROJEKTANCI       PRASA, OPINIE       O KONKURSIE       WWW       E-MAIL
OPIS PROJEKTU       Z LOTU PTAKA       PROJEKTANCI       PRASA, OPINIE       O KONKURSIE       WWW       E-MAIL

Wierzę, że prawda obiektywna istnieje.
Bóg jest Bogiem. Drzewo jest drzewem. Kłamstwo jest Kłamstwem.
- List Marka Budzyńskiego


Wartościowanie prawdy obiektywnej uważam za relatywne, zależne od woli wartościującego i systemu wartościowania. Na wolę wartościującego jak wiadomo wpływają jego warunki psychofizyczne oraz środowisko, w którym żyje

Zawsze uważałem i uważam, że religia i Kościół z nią związany ma za podstawowy cel obok uczenia każdej osoby realizowania się w dążeniu do Boga, uczenie reguł wartościowania prawd obiektywnych, tworzenie zasad umożliwiających powstawanie Więzi i współdziałania, uczenie współżycia Ja i My, tworzenie tego co współczesna filozofia i ekonomia nazywają kapitałem społecznym.

Jestem katolikiem wychowanym w społeczeństwie katolickim ateistycznego państwa. Prawdy objawione, dogmaty teologiczne ale też filozofia, etyka i proste prawdy o sprawiedliwości i równości każdej osoby wobec spraw Nieskończonych wytworzyły we mnie obraz jak postępować by osiągnąć zbawienie i jednocześnie być zadowolonym z życia tu i teraz.

Jestem przekonany, że każdy ma prawo, a może i obowiązek prawdę głosić i ją udowadniać.

Jestem architektem. Językiem, którym posługuję się sprawnie jest to język rysunku architektonicznego. Jest to język przekazujący z jednej strony syntezę nastroju i charakteru przekształcanej przestrzeni, z drugiej strony przekazujący informacje techniczne i organizacyjne jak ten nastrój, środkami materialnymi, wywołać w użytkowniku. To powoduje, że racjonalnie czuję się człowiekiem Ziemi. Jednocześnie organicznie, jestem pełen poczucia związków z wszechświatem. Odczuwam i rozumiem tę jedność poprzez "Boską cząsteczkę" budującą wszystko, w tym również nasze związki z Nieskończonym. Tak rozumiem "z prochu powstałeś w proch się obrócisz". Czuję się szalenie zdeterminowany poczuciem współdziałania "w ciągłym procesie stwórczym", w "podtrzymywaniu świata w należytym porządku", w "podtrzymywaniu natury" czy interpretowaniu zdarzeń w "kierunku sensów pozytywnych". Czasem szalenie nieskromnie mam poczucie "działania Boga w wolnej woli człowieka". Myślę, że taka świadomość lub intuicja jest rozpowszechniona. To że żyjemy w ciągłym procesie stwórczym wydaje mi się naturalne, jak i to, że w nim uczestniczymy twórczo. Proces ten przejawia się we wszystkim co się dzieje wokół nas i w nas. Wierzę, ze Bóg nakazuje człowiekowi dążyć do poznania tego procesu jako drogi do poznania Jego twórczości, a poprzez nią poznania Jego samego. Również dopuszczenie nas do współtworzenia i samopoznawania jest wskazaniem nam drogi do Niego. Poznawanie dzieła stwarzanego i współdziałanie w tworzeniu to również podstawowe wartości w drodze do jedności z Bogiem tak jak doznania prawdy objawionej. Dlatego uważam, ze twórczość i poznanie należą do wartości najwyższych, a tworzenie podstaw organizacji działań ludzkich tak, by każdy mógł poznawać i tworzyć, jest obowiązkiem każdego człowieka, również Kościoła i innych Instytucji.

Ziemia zgodnie z współczesną wiedzą została dana człowiekowi w posiadanie 100000 lat temu. Człowiek w dążeniu do dominacji i bezpieczeństwa dostosowuje ją do swoich potrzeb. Buduje domy, miasta, przemysł. Konstruuje maszyny, transportuje towary, produkuje produkty, hoduje rośliny i zwierzęta. Wszystko to czyni w poczuciu walki z naturą, w poczuciu konieczności jej zdominowania, w poczuciu, że jest mu dana, że może z nią robić co chce. Poznanie w tej walce jest wtórne.

"W refleksjach o Etyce" pracy Ks. Józef Tischner pisał "Prawda poznania jest wartością szczególną. Jeżeli chcesz realizować w świecie jakiekolwiek wartości, budować domy, leczyć ludzi, sądzić zwaśnionych musisz znać prawdę o tym świecie, musisz znać prawdę o wartościach, które chcesz w świecie ucieleśnić. Prawdziwe poznanie świata jest warunkiem podstawowym moralnego działania w świecie". Jestem przekonany, że pełne poznanie jest poza zasięgiem człowieka i pewno dlatego tak nienajlepiej jest z moralnością jego działania. Twórczość człowieka była, jest i będzie zawsze w większej mierze intuicyjna (objawiona) niż płynąca z pełni poznania rozumowego, choć ta intuicja jest też oparta na poznaniu świadomym i nieświadomym. Jednak objawienie, wybór, imperatyw intuicji musi być sprawdzony rozumem i dopiero osiągnięte cząstkowe poznanie rozumowe i intuicyjne może się stać podstawą działań twórczych.

Nasze proste dominowanie nad Ziemią przez niszczenie i zużywanie, tradycyjnie przeważający stosunek do Ziemi, musimy zastąpić przez współżycie i odtwarzanie. Jestem przekonany, że Bóg już nam uświadamia (daje poznać), że nasz stosunek do Ziemi danej nam we władanie staje się dla niej i dla nas destrukcyjny. To rabunkowe współtworzenie przez człowieka zaczyna być sprzeczne z dziełem Boga. Zaczyna grozić destrukcją Życia. Trzeba stwarzać Wzorce stosunku do Natury. Wzorce współżycia, podtrzymywania, bo to wyraża nasz stosunek do dzieła i jego Stwórcy. Świat jest Świątynią. Jesteśmy powołani do jej współstwarzania. Róbmy to na Ziemi.

Problemem jest jak to się robi. Czyli w jaki sposób udowadnia to co uważa za prawdę oraz jak ją wartościuje. Uważam, że nie można rozgrywać mistrzostw w piłkę nożną (obiektywnie wartościować czyli wyłaniać mistrza gry w piłkę nożną) gdy organizatorzy, sędziowie, czy partnerzy gry stale zmieniają nie tylko reguły gry ale również pola do gry. Raz to są reguły do futbolu amerykańskiego, raz do kung - fu, a w pewnym momencie do gry w szachy i gdy dodatkowo zmiana reguł nie koniecznie zmienia boisko. Wynik tak przeprowadzonej gry nie ma nic wspólnego z umiejętnościami gry w piłkę nożną i to będzie prawda obiektywna tego wydarzenia. Będzie świadczyła tylko negatywnie. Albo o chaosie albo o manipulacji. Nie będzie też mówić nic o celu takiej manipulacji.

Po roku działań, od formalnego wyznaczenia oficjalnymi procedurami i decyzja Ks. Prymasa do roli architekta Świątyni Opatrzności Bożej, nie zostałem do niej dopuszczony, również decyzją Ks. Prymasa poprzedzoną o 6 miesięcy decyzją Fundacji Budowy Świątyni Opatrzności Bożej o odstąpieniu od rozmów ze mną. Przez cały ten rok narastały we mnie pytania o co w tej sprawie chodzi. Zawsze w swoich ciągotach do idealizmu rozumiałem, że budowa Świątyni Opatrzności to sprawa Narodowa i Symboliczna, że Prymas ponownie ją podjął w imieniu Narodu i Kościoła, by stworzyć materialny symbol umocnienia i upowszechnienia jedności ducha i myśli, symbolu odbudowy ciągłości trwania Narodu i Kościoła i związków państwowości Rzeczpospolitej Wielu Narodów z państwowością III Rzeczpospolitej, by stworzyć znak - miejsce Kultu historii ale ukierunkowane ku przyszłości prorokowanego przez Jana Pawła II tysiąclecia Ducha.

Wydawało mi się, że Fundacja Budowy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie powstała z inicjatywy Prymasa i że On powołał jej Zarząd i że jej podstawowym celem była budowa Świątyni Opatrzności Bożej - Wotum Narodu za Odzyskaną Wolność, wzniesienie Świątyni - symbolu pontyfikatu Jana Pawła II, Świątyni jedności Wiary i Rozumu. Budowa takiej Świątyni jakiej rozwiązanie zostanie wybrane w drodze konkursu przez sąd konkursowy i Prymasa Polski. Tymczasem już po zakończeniu pracy jury, a przed decyzją Prymasa o wyborze pracy do realizacji moje pierwsze zetknięcia z Księżmi Fundacji były trzeźwiące. Na wystawie po zakończeniu prac jury moja praca była powieszona w sposób uniemożliwiający jej odczytanie, połowa rzutu 1-szej kondygnacji była połączona z połową rzutu 2-giej kondygnacji, a pół przekroju A z połową D, kompletny bałagan. Poprosiłem sekretarza konkursu Ks. Bohdana Leszczewicza by przewiesił je we właściwej kolejności. Jego odpowiedź "Wiszą jak wiszą jest dobrze" połączona z odwróceniem się i odejściem robiła wrażenie. Dwa dni później jego telefon do mnie do domu po 233o dysponujący z samochodu natychmiastowe rozpoczęcie prac nad makietą bez jakichkolwiek zobowiązań zleceniodawcy za to jednoznacznie manipulujący stosunkami między trzema nagrodzonymi zespołami zaczynały odsłaniać niespodziewany obraz. Stał się on jeszcze wyraźniejszy gdy vice prezes Fundacji Ks. Dr Janusz Bodzon po ogłoszeniu wyboru mojej pracy do realizacji przez Ks. Prymasa na konferencji prasowej przy próbie rozpoczęcia z nim rozmowy "będziemy teraz ze sobą współpracować" po prostu odwrócił się. Zaraz po tym powiedziano mi, że bezpośrednio po wypowiedzi Ks. Prymasa powiedział publicznie do sfrustrowanego zespołu Szymborskich i Zielonki "nie martwcie się i tak wy będziecie to budować" Tak, że jak po sześciu tygodniach milczenia pomimo moich prób spotkania się z Ks. bp. Marianem Dusiem zostałem powiadomiony, że mam odebrać w lokalu Fundacji "Zalecenia pokonkursowe Zamawiającego dla autora pracy Nr 50" byłem przygotowany na najgorsze. Wręczono mi je 10.07.2001. Następnego dnia były opublikowane w prasie przez Ks. Bogdana Leszczewicza jako decyzje Prymasa.

"ZALECENIA POKONKURSOWE ZAMAWIAJĄCEGO DLA AUTORA PRACY NR 50
zgodnie z ustaleniami pktu. XII2 "Warunków konkursu otwartego na koncepcję architektoniczną Świątyni Opatrzności Bożej wraz z obiektami towarzyszącymi w Warszawie - Wilanowie".

I Świątynia Świętej Opatrzności Bożej

1. Architektura obiektu, jakim ma być Świątynia Opatrzności Bożej - wotum dziękczynne całego narodu - musi w sposób nie budzący wątpliwości określać jej sakralny charakter, a tego warunku nie spełnia zaproponowane rozwiązanie, tj. cztery przestrzenne kratownice wypełnione szkłem kryształowym i zakończone niewielkimi krzyżami. Rozwiązanie to musi ulec korekcie w kierunku gwarantującym czytelną symbolikę Opatrzności Bożej, tzn. muszą to być trzy kratownice przestrzenne - odpowiadające Trzem Osobom Boskim - Trójcy Świętej - a z ich środka musi wyłaniać się znacznie od nich wyższy świetlisty Krzyż Zwycięstwa - widoczny z daleka bez względu na porę doby. Wokół kratownic należy zaprojektować ścieżkę widokowo - spacerową co wymaga również odpowiedniego zabezpieczenia - zwieńczenia kratownic.

2. Zdaniem Zamawiającego bardzo ważnym problemem stojącym przed Autorem projektu jest prawidłowe zaprojektowanie hydroizolacji obiektu świątyni. Wydaje się celowym zastosowanie rozwiązania klasycznego polegającego na wprowadzeniu przestrzeni wentylowanej, czemu sprzyja kształt kopuły.

3. W projekcie technicznym należy szczególną wagę zwrócić na problematykę tzw. "fizyki budowli". Szczególnie chodzi o prawidłowe wentylowanie świetlików nad nawą główną tak, aby nie dopuścić do wykraplania się pary wodnej na szklanej obudowie. Wykorzystanie do ewentualnego podgrzewania kolektorów słonecznych w naszym klimacie może być ryzykowne. Oddzielnym zagadnieniem, które powinno znaleźć rozwiązanie w wytycznych dotyczących eksploatacji obiektu, jest możliwość czyszczenia i mycia, tak od zewnątrz jak i od wewnątrz.

4. Układy wejściowe do Świątyni wymagają również dokonania korekt w kierunku skrócenia ich długości, gdyż aktualne rozwiązanie wejść o długości ca 30 m daje przestrzeń niedoświetloną i niezwykle ponurą. Konieczna jest również korekta dotycząca zastąpienia projektowanych replik kościołów z różnych stron Polski - wejściami o symbolice dotyczącej 4-ch dróg, którymi Polska szła do wolności, a więc :
- rycerska - 2 miecze,
- literatury i sztuki - otwarta księga,
- ofiary, miłości - np. serce,
- męczeństwa - palmy

5. Obiekt, jakim jest Świątynia Świętej Opatrzności Bożej - powinien jako jedyny w tym kompleksie stanowić "zieloną dominantę" - natomiast obiekty towarzyszące muszą mieć skorygowaną architekturę (nie mogą być również zielone) (?!)

6. Wnętrze Świątyni:

6.1 W rysunkach perspektywicznych wnętrza należy zadbać o przestrzeganie prawideł rządzących postrzeganiem, pamiętając, że kąt przestrzenny stożka widzenia jest u człowieka anatomicznie ograniczony. Tak więc rysunki perspektywiczne po niezbędnych korektach formy świetlika nadołtarzowego należy urealnić, tym bardziej, że w konsekwencji trzech kratownic przestrzennych świetlik będzie w kształcie trójkąta, a umieszczona w nim podstawa konstrukcyjna dla Krzyża Zwycięstwa może być np. w kształcie owalu, w które wpisane będzie oko - dopełniając symbolikę Opatrzności Bożej - widzianą z wnętrza Świątyni.

6.2 W elewacjach Świątyni oraz na przekrojach pionowych należy w sposób czytelny, a jednocześnie atrakcyjny pokazać formę i skalę doświetleń wnętrz. Doświetlenie to zdaniem Zamawiającego wpłynie jednocześnie na poprawę architektury zewnętrznej obiektu. Analizując aktualne rozwiązanie - głęboki, niedoświetlony układ wnętrz - odnosi się wrażenie, że tak zaprojektowana przestrzeń może być źle odbierana psychicznie.

6.3 W eksponowanym miejscu Świątyni należy zaprojektować Kaplicę Matki Bożej z figurą np. z Jerozolimy.

6.4 Wytyczne podane w punktach 6.1, 6.2 i 6.3 należy traktować jako wstępne. Projekt wystroju wnętrza Świątyni zdaniem Zamawiającego wymaga oddzielnego i szczegółowego przedyskutowania oraz opracowania. Następnie po jego analizie i zatwierdzeniu przez Zamawiającego będzie mógł być skierowany do realizacji. Między innymi korekty wymaga zbyt duża ilość proponowanych tekstów na ścianach Świątyni. Uzgodnień z Zamawiającym wymagają proponowane materiały wykończeniowe - np. Zamawiający nie wyraża zgody na posadzki betonowe,

7. Plac przed Świątynią, na którym będą gromadzić się wierni podczas szczególnych uroczystości.

7.1 Należy zrezygnować z okresowego napełniania wodą całego placu na rzecz zaprojektowania stałej fontanny - pulsującego źródła - Wody Życia, z której wyłania się postać Chrystusa. Wdaje się, że basen wody powinien mieć średnicę rzędu 10-20 metrów.

7.2 Należy również zaprojektować miejsca wraz z tzw. Małą architekturą dla pomników :
- Mojżesza - w wykonaniu Gustawa Zemły,
- Abrahama,
- Ojca Świętego - Jana Pawła II,
- oraz dla 2-3 jeszcze aktualnie nie wybranych postaci.

7.3 Zrezygnowanie z zalewania całego placu wodą wymaga dokonania korekty w koncepcji dotyczącej ogrzewania kompleksu świątynnego.

8. Dokonania korekty wymaga również Kalwaria - nie może to być ścieżka spacerowa na "zielony wzgórek" lecz skalista droga cierpienia na górę usypaną z kamieni, na której umieszczony zostanie Krzyż Męczeństwa - Krzyż Golgoty i 2 Krzyże towarzyszące.

9. Zamawiający proponuje rozważenie otoczenia kamiennym murem całego kompleksu z odpowiednio wkomponowanymi bramami wejściowo - wjazdowymi.

II. Obiekty towarzyszące

1. Zgodnie z zapisem podanym w pkt. 1,4 niniejszych "Zaleceń pokonkursowych" proponowana koncepcja architektoniczna obiektów towarzyszących musi ulec korekcie. "Zieloną dominantę" - może stanowić wyłącznie Świątynia.

2. Projektowania wymagają również portale prowadzące do poszczególnych obiektów towarzyszących, ponieważ zastosowane przez Autora formy są zbyt dosłownymi powtórzeniami form uniwersalnych, m.in. ściana północna długości 60 m z napisami ze Starego i Nowego Testamentu budzi niepokój. Rozwiązanie pokazane na planszy dostarczonej po konkursie jest nieprzekonywujące - sprawia wrażenie, że będzie to monument połączony z brudem, gdyż utrzymanie czystości w tym przypadku będzie bardzo kłopotliwe (?)

III. Rozwiązania techniczno - eksploatacyjne dotyczące całego kompleksu Świątynnego.

Obszernie przedstawione w projekcie liczne koncepcje techniczno - eksploatacyjne całości kompleksu Świątynnego wymagają odrębnych specjalistycznych koreferatów i porównań, przy czym przy wyborze konkretnych rozwiązań należy bezwzględnie przestrzegać, że znaczne zwiększenie kosztów inwestycyjnych jest tylko wówczas uzasadnione, jeśli w sposób znaczący zmniejszeniu ulegają koszty eksploatacyjne przedsięwzięcia i że proporcje te są właściwie skalkulowane."

Te wytyczne są w swych zasadniczych sformułowaniach p. I.1,4,5,6,7,p.II sprzeczne z opinią jury i podstawowymi ideami kształtującymi integralność mojej pracy.

"Opinia jury do pracy nr 50."
(główna nagroda równorzędna)

U podstaw ideowych pracy 050 leży przekonanie, że Świątynia Opatrzności Bożej jako Votum Konstytucji 3 Maja za ocalenie Narodu Polskiego realizowane na przełomie 2 i 3 tysiąclecia w hymnie dziękczynnym za pontyfikat Papieża Polaka, musi być dziełem szczególnym o formie bogatej w treści wewnętrzne, nie tylko, zatem jeszcze jednym wspaniałym i dużym kościołem. Dzieło to musi być przede wszystkim znakiem bogatym w symbolikę uniwersalną i współczesną, a równocześnie związaną z tradycją i tożsamością narodową, znakiem współcześnie wyrosłym z tej ziemi. Ten pogląd cały sąd konkursowy przyjął również jako oddający najistotniejsze intencje i cel konkursu.

Znakiem i archetypem świętego miejsca - kontaktu człowieka z Bogiem od prawieków jest góra. Ten znak, wraz z całym założeniem krajobrazowym przyjęła praca nr 050 za podstawę tworzenia formy świątyni. Góra - jest nie rozerwalnie związana z tradycją chrześcijaństwa, równocześnie formą kopca sięga korzeni tradycji słowiańskiej i polskiej. Tą właśnie formą czczono pamięć największych synów naszego narodu. Jest to równocześnie forma, zdaniem sądu konkursowego, trafna dla tego konkretnego miejsca lokalizacji Świątyni Opatrzności Bożej.

Takie właśnie krajobrazowe założenie, na nadwiślańskiej równinie Wilanowa w sposób bardziej organiczny z niej wyrasta, niż jakakolwiek inna monumentalna budowla.

Na wskroś współczesna lekka a zarazem mocna forma zwieńczenia kopca może być symbolicznie wielorako interpretowana w zależności od odległości, pory roku, dnia aury i oświetlenia, jako namiot, skrzydła, obłok, krzak gorejący lub znicz nocą, korona lub kryształ grający tęczowymi odblaskami światła na tle nieba. Stanowi ta forma równocześnie obfite a zarazem zjawiskowe źródło światła spływającego z niebios do wnętrza Świątyni. Światło to rozjaśnia mroki przestrzeni o ogromnej sile ekspresji w klimacie tajemnicy sacrum, a zarazem niezwykle funkcjonalnie i prosto zorganizowanej. Całe wnętrze ukierunkowane i skoncentrowane zostało wokół ołtarza i tabernakulum, tworząc bogato ukształtowane otoczenie, umożliwiające uroczystą liturgię zbiorową, a także indywidualną kontemplacje modlitewną.

Wejścia do Świątyni prowadzą czterema drogami, przez repliki form kościołów różnych społeczności osadzonych w polskiej tradycji i krajobrazie oraz w kulturze chrześcijańskiej.

Praca ta łączy romantyczny klimat kształtowany niekonwencjonalną formą z racjonalnym, profesjonalnie i starannie w każdym elemencie przemyślanym rozwiązaniem technicznym i użytkowym.

Wszystkie składniki zadanego programu konkursowego, zarówno sakralne jak również utylitarne, pomocnicze i techniczne zostały rozwiązane prawidłowo i funkcjonalnie. Konsekwentnie ekologiczne potraktowanie tematu w całym złożonym kompleksie zagadnień jest szczególnym wyróżnikiem tej pracy i stanowi o jej twórczym humanizmie i pionierskiej współczesności. Cechy te dotyczą wszystkich, a szczególnie najtrudniejszych i najbardziej, być może, kontrowersyjnych elementów rozwiązania, jak na przykład : pokrycia dachu budowli, czy wprowadzenia wody na placu. Są one dokładnie omówione i wyjaśnione w opisowej części pracy konkursowej.

Głęboko przemyślana idea całego założenia tworzy unikalny kompleks architektoniczno - krajobrazowy w skali nie tylko krajowej, lecz i europejskiej. Jest to dzieło w swojej stylistyce i wymowie ponadczasowe, w każdym elemencie przeniknięte duchem sacrum.

Kompleks ten jako Świątynia Opatrzności Bożej stać się może miejscem zarówno wielkich uroczystości kościelnych jak i indywidualnej kontemplacji, ośrodkiem kultu, pielgrzymek i odczytywania znaczeń tego miejsca i Słowa Bożego, zakodowanym w tym miejscu, prawdziwym miejscem modlitwy Narodu.

Praca otrzymuje główną nagrodę równorzędną za unikalne rozwiązanie Świątyni Świętej Opatrzności Bożej jako Votum Narodu, pełnej klimatu sacrum w skali monumentalnego a zarazem romantycznego założenia krajobrazowego z uwzględnieniem tożsamości narodowej.

Przed wyjaśnieniami zwracam uwagę, że punkt XII.2 Warunków Konkursu stwierdza : "Autor pracy wybranej przez Zamawiającego do realizacji, zobowiązuje się uwzględnić w opracowanym projekcie architektoniczno - budowlanym idee lub zasady zgłoszone przez Zamawiającego, a także zalecenia i wytyczne pokonkursowe Sądu Konkursowego, przy zachowaniu integralności wybranej pracy. Ostatnie zdanie tego punktu stwierdza, że wytyczne mają być takie, by dało się je wykonać bez naruszania, bez zmian podstawowych cech charakteryzujących nagrodzoną pracę - "zachowaniu integralności wykonanej pracy"


WYJAŚNIENIA autora do "Wytycznych"

Ad. I 1.
Forma znaku Opatrzności Bożej jest w tym projekcie zwornikiem wielu idei.

1. Przede wszystkim jej cztery skrzydła symbolizują, że Rządy Opatrzności obejmują cztery aspekty działania Bożego wg "Dogmatyki Katolickiej" Ks. prof. dr hab. Czesława Bartnika
- Trwanie (nie powtarzanie !) aktu stwórczego od początku do końca; tutaj występują różne waloryzacje ze względu na czas : degradacja stworzenia, "ruch" jednostajny, rozwój wzwyż, (do Świątyni wchodzi się jednostajnie w górę. Ołtarz jest cztery metry powyżej terenu otaczającego)
- Utrzymanie świata w należytym porządku, podtrzymywanie go, zachowanie (podtrzymywanie natury), (dach Świątyni niesie, podtrzymuje roślinność, naturę)
- Współdziałanie Boga z wolnym człowiekiem i innymi przyczynami wtórnymi; Bóg podtrzymuje moc przyczyn wtórnych i działa "fizycznie" w samej wolnej woli człowieka, (symboliczne łączenie się wiernych z postacią Chrystusa na placu Więzi)
- Interpretowanie świata i jego dziejów w kierunku sensów pozytywnych; Bóg dokonuje stale interpretacji stworzenia (czy reinterpretacji) (na przykład stosowanie najwyższych osiągnięć nauki i techniki dla symbolizowania prawdy objawionej)

2. Tworzą jedność z ideą czterech dróg narodu polskiego do wolności podstawowej idei sformułowanej w Warunkach Konkursu przez Prymasa Polski - drogi pracy i modlitwy, zbrojnego czynu, twórczości kulturalnej, cierpień i ofiary

3. Tworzą związki z prasłowiańską ideą światowida i kopca sypanego ku czci. W tym wypadku tworzą swoiste przeniesienie kształtu na symboliczny kopiec ku czci Opatrzności Bożej. Stanowią materialny wyraz dla treści zawartych w Encyklice Jana Pawła II :
- "Ewangelia głoszona w różnych kulturach domaga się Wiary od tych którzy ją przyjmują ale nie przeszkadza im zachować własnej tożsamości kulturowej",
- "Każdy naród posiada bowiem swoją pierwotną oryginalną mądrość stanowiącą prawdziwy skarb kultury",
- Zakorzenienie w tradycji pozwala nam dziś sformułować myśl oryginalną, nową i otwierającą perspektywy na przyszłość"


4. Świetlisty Znak w tym projekcie jest znakiem Opatrzności Bożej. O Trójcy Świętej w Dogmatyce Katolickiej stwierdza się między innymi :
- Osoby Boskie nie są "obok siebie nawzajem" lecz do głębi się przenikają,
- Jeden i ten sam Bóg w swej Istocie odnosi się do siebie trojako jako Trzy współrelacje pozostające całkowicie sobą,
- Trójca jest to Pra - Komunia Osobowa w zasadzie absolutnej współwięzi społecznej, tym samym jest prawzorem dla wszelkiej społeczności "głębinowej", a także modelem rozwiązania kwestii socjalnej w świecie. Bóg w Trójcy to absolutny Duch społeczny udzielający się Innemu tak żeby Tamten mógł być Osobą'
- Modele językowe dla przybliżenia Tajemnicy Trójcy np. trójkąt, trycykl, trójgłów i inne są raczej mylące,
- Również liczbę trzy nie można w sposób prosty wiązać z trójcą.

Po próbach przyswojenia tego typu stwierdzeń uważam, że we współczesnej architekturze pojęcie Trójcy Świętej można przybliżyć tylko w Kategoriach czasoprzestrzennych.. W tym przypadku przez Odczytywanie zewnętrznych i wewnętrznych przestrzeni całości założenia jako Świątyni, a więc przez odczytywanie w czasie zależności nastrojów przestrzeni jako wewnętrzne i zewnętrzne relacje Osób Trójcy Świętej. Tak więc pojęcie Trójcy Świętej w tej architekturze proponuję odczytywać jako zależność pomiędzy przestrzeniami wewnętrznymi i zewnętrznymi wydobywanymi przez światło, formowanymi w sposób sprzyjający osiąganie sacrum i traktowanymi jako część Świątyni. To czaso - przestrzenne symbolizowanie Trójcy jak i to, że ona jest modelem rozwiązania kwestii socjalnej w Świecie otworzyło przede mną wspaniałą drogę. Symbolizowanie osoby Boskiej przy pomocy kratownicy, a Trójcy Świętej trzema kratownicami jawi mi się jako grzech.

Ad. p. I.2,3
Wszystkie uwagi w pełni słuszne poza sugestią wprowadzenia przestrzeni wentylowanej. Warstwa ziemna w pełni rekompensuje przestrzeń wentylowaną.

Ad. p. I.4
Uwaga wynika z nie odczytania rzeczywistej przestrzeni , zrobiłem dodatkowe przekroje wyjaśniające, wykazujące wielką przestrzenność wejść oraz powiązanie symboliki dotyczącej 4 dróg do wolności z symboliką ekumeniczności.

Ad. p. I.5 i II.1,2
Ogólnym zamysłem rozwiązania konkursowego jest stworzenie krajobrazu dążenia do Jedności, Wiary i Rozumu, Natury i Kultury. Jedność stylistyczna w tym wypadku realizowana powłoką roślinną stanowi o integralności tej pracy. Jan Paweł II w encyklice Wiara i Rozum naucza :

1. "Łaska nie niszczy natury ale ją doskonali" - Stwarzanie świętego krajobrazu

2. "Źródłem najwyższego prawidła wiary jest bowiem jedność jaką Duch Święty ustanowił między Świętą tradycją, Pismem Świętym i Urzędem Nauczycielskim Kościoła, łącząc je tak silną więzią wzajemną, że nie mogą one istnieć niezależnie od siebie"
- Sekwencja związków przestrzennych Placu Prawdy Objawionej kształtowanego przez kamienne ściany z wykutymi tekstami Pisma Starego Testamentu i kamienną posadzką z źródłem wody Objawienia, świetlistego Znaku Narodzin, ścianę kamienną z tekstami z Ewangelii tworzy Drogę Modlitwy wprowadzającą obok Kaplicy Matki Bożej do wnętrza Kościoła Nauczającego. Droga Modlitwy łączy wszystkie obiekty (Świątynię, Instytut, Budynek diecezjalno - parafialny) w symboliczną przestrzeń Trójcy Świętej.

3. "Wolna od uprzedzeń lektura tych stronic Pisma (Księga Mądrości) uświadamia nam bardzo wyraźnie, że w tekstach tych zawarta jest nie tylko wiara Izraela, ale także dorobek cywilizacyjny nie istniejących już kultur".
- Kamienne wycięcie w Kopcu z wykutymi tekstami o Opatrzności Bożej budzi związki z Egiptem, Babilonem

4. "Kiedy Kościół styka się po raz pierwszy z wielkimi kulturami nie może wyrzec się tego co zyskał dzięki inkulturacji w myśli grecko - łacińskiej także Kościół jutra, który będzie bogatszy o to co zyska dzięki dzisiejszym kontaktom z kulturami wschodu i z tego dziedzictwa zaczerpnie nowe wskazania, aby nawiązać owocny dialog z Kulturami jakie ludzkość zdołała wytworzyć i rozwinąć w swojej wędrówce ku przyszłości".
- wejście "Ratio" do Instytutu Jana Pawła II - portyk Świątyni greckiej, to symbol inkulturacji Kościoła w myśli grecko - łacińskiej; zasada przenikania krajobrazu naturalnego wody, ziemi, roślin, budowli i ich wnętrz to zasada ogrodów chińskich, to zasada stosowana przez Gaudiego w parku Güel, to zaczerpnięcie wskazań pozwalających współczesną symbolikę znaczeń Trójcy Świętej odczuć w sekwencji przestrzeni przenikających się wnętrz tworzących jednorodny krajobraz.

Ad. p.6

6.1 Piszący te uwagi chyba nie wie, że postrzeganie człowieka nie jest ani statyczne, ani jednorazowe. Poczucie nastroju przestrzeniu kształtuje się w człowieku dynamicznie (wiele różnych spojrzeń, ruchów oka, głowy, ciała) oraz w czasie. Całość założenia w tym wnętrze Świątyni jest zaprojektowane na odbiór czaso - przestrzeni i jest ona w ten sposób świadomie kształtowana.

6.2 Znowu nie odczytanie rzeczywistej przestrzeni, Wnętrze jest prześwietlone i tak jest odbierane przy wejściu. Mam nadzieję, że celowo rozdrobnione i wysłonięte zaułki przestrzeni po obrzeżach wytworzyłyby tę tak bardzo potrzebną w Kościele atmosferę intymności i indywidualnej medytacji. W tej strefie jest zaprojektowanych 12 świetlików wpuszczających światło na rzeźby stacji Męki Pańskiej (dwie, pierwsza i ostatnia są w bezpośrednim zasięgu świetlika Opatrzności)

6.3 Kaplica Matki Bożej z figurą z Zakopanego jest zaprojektowana przy głównym wejściu Drogi Modlitwy. Wchodzi w skład założenia.

6.4 Ogólna uwaga oczywista, najpierw musi powstać projekt wnętrza, później musi być zaakceptowany przez Zamawiającego i dopiero realizowany. Niemniej w opisie konkursowym wyraźnie jest napisane, że podłoga jest z kamienia tego samego co stacje Męki Pańskiej i tablice - z piaskowca.

Ad. p. 7

7.1 Rozumiem niepokój Zleceniodawcy, choć uważam, że przed taka decyzją powinien przynajmniej spróbować rozpoznać jak to działa, można taki plac obejrzeć w rzeczywistości w Campaq Computer in the Las Rozas business park koło Madrytu
Przecież symbolika Wody w całości krajobrazu Świątyni jest bardzo ważna.

7.2 Krajobraz Świątyni wymaga rzeźb to wspaniała propozycja

8. W pełni akceptuję uwagę.

9. W pełni akceptuję propozycję otoczenia kamiennym murem całego kompleksu

Ad. p. II 1 i 2
To pełne niezrozumienia podstawowych przesłań nastroju przestrzeni Świątyni

Ad. p. III
W pełni zgadzam się z ogólnymi stwierdzeniami tego punktu.

Po przeczytaniu tych wytycznych nie miałem żadnych wątpliwości, że piszący je nie rozumieją podstawowych założeń projektu i nie chcą ich ani zrozumieć ani zaakceptować. Na szczęście zostałem zaproszony na rozmowę z Prymasem na 15.07.2000r.. Poszedłem na nią zaopatrzony w Dogmatykę Katolicką i Encyklikę Wiara i Rozum Jana Pawła II. Nie były potrzebne, Prymas dobrze znał ich treści. Ta godzina rozmowy przywróciła mi Nadzieję i Wiarę w Instytucję Kościoła. Druga godzina spotkania z Ks. Prymasem to już wspólnie z przedstawicielami Fundacji - Ks. Bp. Marianem Dusiem, Ks. Januszem Leszczewiczem i panią Teresą Nitkiewicz. wysłuchanie wytycznych do projektowania Świątyni przekazane przez Ks. Prymasa. Formalne pisemne uzgodnienie tych wytycznych nastąpiło 17.07.2000r. Brzmią one. :

"Wytyczne po konkursowe do pracy Nr 50, wybranej do realizacji, w konkursie na Świątynię Św. Opatrzności Bożej w Warszawie.
Wytyczne te uściślają program konkursowy w celu opracowania faz projektu realizacyjnego.


1. Całość założenia jest Świątynią i podlega zasadzie jednorodnego komponowania przestrzeni wiary, myśli i natury. Przyjęte rozwiązania architektoniczne uznane są za właściwe z następującymi uwagami :
2.
2.1 Należy przeanalizować wielkość kapliczek wejściowych w kierunku zmniejszenia ich skali i kosztu, utrzymując ich znaczenie ekumeniczne,

2.2 Zaleca się podwyższenie kopca Golgoty, powiększenie krzyża i uwypuklenie charakteru skalistej drogi i kamiennego wzgórza.

2.3 Krzyż stojący teraz na terenie Świątyni należy wkomponować we fragment Świątyni, przy ołtarzu polowym.

2.4 Plac Wiary z okresowo usuwaną warstwą wody należy rozwiązać jako eksperyment z możliwością rezygnacji zalewania go wodą w wypadku nadmiernej uciążliwości w eksploatacji. Woda wypełniająca plac musi być czysta.

2.5 Zaleca się dążyć do zmniejszenia ilości napisów na kamiennych ścianach, wprowadzając w ich miejsce płaskorzeźby.

3. Znak Opatrzności wyraża Opatrzność w osobowym rozumieniu Boga, wyraża definicję, że rządy Opatrzności obejmują cztery aspekty działania Bożego :

3.1 Trwanie aktu stwórczego

3.2 Utrzymywanie świata w należytym porządku

3.3 Współdziałanie Boga z wolnym człowiekiem i innymi przyczynami wtórnymi

3.4 Interpretowanie świata i jego dziejów w kierunku sensów pozytywnych

Jego struktura i użyte materiały stanowią zgodnie z definicją Opatrzności wyrażoną przez Św. Tomasza z Akwinu "rozumny układ rzeczy w stosunku do ich celu".
Należy przeanalizować likwidację krzyży z ramion Znaku Opatrzności

4. Wnętrza Świątyni

4.1 Użyte materiały - beton, kamień, drewno szare, szkło - stanowią podstawowe materiały rozwiązania wnętrz i wraz z dużymi kamiennymi rzeźbami przedstawiającymi (realistycznymi) stacje Męki Pańskiej i świetlnymi ostrosłupami szklanymi i tablicami Nowego Testamentu stanowią podstawowe elementy kompozycji wykończenia wnętrz. Zaleca się analogicznie do p. 1.4 dążyć do zmniejszenia liczby ilości napisów przez wprowadzenie w ich miejsce płaskorzeźb.

4.2 Rozwiązania przestrzenne eksponujące cztery drogi Narodu do wolności, prowadzące przez wejście kapliczki do ołtarza pod światłem Znaku Opatrzności powinny być uzupełnione odpowiednimi znakami symbolizującymi charakter każdej z nich.

4.3 Tabernakulum nie może być wykonane z materiałów przeźroczystych.

5. Pozostałe wnętrza wymagają niezależnego omówienia i ustalenia standardu ich wyposażenia.

6. Zaleca się mieszkania w części parafialno - diecezjalnej zaprojektować w sposób eliminujący poczucie obsypania ziemią"

Podpisane zostały przez Ks. Bp. Mariana Dusia, Panią Teresę Nitkiewicz i przeze mnie. Ustalono ponadto, że zostaną one wprowadzone w projekcie budowlanym po podpisaniu umowy, oraz że spotkanie otwierające negocjacje przed umowne rozpoczną się od 15 sierpnia. Ks. Prymas napisał list otwarty do Ks. Bp. Mariana Dusia, Jego wsparcie zasad i rozwiązań jest w nim jednoznaczne.

(tu można przeczytać List Ks. Prymasa)

Wydawało się, że sprawa Wytycznych była zamknięta jednak Ks. dr Janusz Bodzon, Ks. Bogdan Leszczewicz w Architekturze Nr 7/2001 napisali :

"(...) przekazane przez nas zalecenia wskazywały między innymi na potrzebę uproszczenia konstrukcji świetlika oraz podkreślenie sakralności obiektu. Słuszność tych uwag potwierdzają późniejsze opinie ekspertów, lecz dla Prof. Marka Budzyńskiego wprowadzenie tych zaleceń prowadziłoby do praktycznego zniszczenia idei rozwiązań przestrzennych. Trudno wobec takiej postawy prowadzić konstruktywne negocjacje."

Przejście z 4 kratownic na 3 kratownice w tym projekcie to szalona komplikacja nie uproszczenie. Zrobiłem to bo interesowało mnie czy to możliwe choć uważałem to za "grzeszne" rozwiązanie. Zrobiłem to, ale nie musiałem pokazywać, bo Ks. Prymas odrzucił 1-sze wytyczne Fundacji.

Artykuł Księży dr Janusza Bodzona i Bohdana Leszczewicza "Świątynia Opatrzności kilka uwag o poszukiwaniu prawdy" opiera się na prostej manipulacji czasem, zdaniami wyrwanymi z kontekstu, prostej zmianie interpretacji tekstu, czy nawet nadawaniu znaczenia ogólnego słowu użytemu tylko marginalnie.


Najpierw o czasie.

Wszystkie wzmiankowane w artykule opinie, a nie ekspertyzy jak podają autorzy artykułu otrzymałem 30.01.2001 na spotkaniu zorganizowanym przez Ks. Prymasa. 3 opinie datowane były na 26.01.2001. Informowały o zleceniu ich przez Fundację w dniu 09.01.2001. Jedna opinia datowana była na listopad 2000r., przypuszczam, że to ta którą pomachano mi przed oczami wręczając decyzję odstąpienia Zarządu Fundacji od rozmów ze mną w dniu 24.11.2000. Uważam, że Księża w pełni świadomie piszą oszczerstwa puszczając informacje "obie opinie przekazaliśmy Panu profesorowi, ten zaś nigdy w oficjalny sposób nie ustosunkował się do nich, co więcej w swoim artykule zaprzecza temu, iż otrzymał od nas jakiekolwiek ekspertyzy". Mój tekst "Świątynia Opatrzności - poszukiwanie prawdy" był napisany w grudniu 2000r. Nikt nie interesował się nim. 26.01.2001 rozesłałem go do : Rzeczpospolitej, Niedzieli, Gazety Wyborczej, Życia z Kropką, Życia Warszawy i do Księdza Prymasa . Nikt go nie opublikował poza Architekturą. Opinie otrzymałem 67 dni po zerwaniu ze mną rozmów, 40 dni po napisaniu artykułu.

Na spotkaniu 30.01.2001 Prymas powiedział o zasadniczych błędach metodycznych w prowadzeniu sprawy przez Fundację, o tym że Kościół trudniejsze sprawy realizował, poczym wyszedł.

W dniu 19.02.2001 przesłałem Ks. Prymasowi pismo stwierdzające fakt otrzymania w.w opinii na spotkaniu w dniu 30.01.2001 oraz wyrażający gotowość do merytorycznego ustosunkowania się do treści w.w zbioru opracowań. Niestety list ten został bez odpowiedzi (Fundacja odstąpiła od rozmów ze mną prawie 4 miesiące wcześniej)


Strona merytoryczna.

Materiał, który przekazała Fundacja opiniodawcom, (jeszcze raz podkreślam w styczniu 2001, 6 tygodni po odstąpieniu od rozmów). Były to zmniejszenia plansz konkursowych (1 rzut obejmował 2 plansze 100x70 cm) do formatu A3 i opis konkursowy Warunkami Konkursu ograniczony do 5 stron maszynopisu oraz Weryfikację Koncepcji Konkursowej rozwiązań instalacyjnych". Zlecenie opinii, przekazanie materiałów jak i napisanie opinii odbyło się całkowicie poza moją świadomością. Materiały te opiniujący z ITB określili; w sposób niedostateczny charakteryzują wiele z zastosowanych rozwiązań". To prawda, opracowania konkursowe podają tylko intencje, kierunek przewidywanych rozwiązań technicznych. O szkleniu świetlika miałem szansę napisać tylko 3 linijki.

Cała procedura uściślania rozwiązań miała być zgodnie z rutynowymi działaniami uściślania, dostosowywania, dokonana w fazie projektu budowlanego, którego nie dano mi szansy rozpocząć. Współdziałanie ITB i ich wiedza byłaby użyta konstruktywnie w projekcie budowlanym. A tak Fundacja ich opinie w większości słuszne, ale czasem nie, a czasem zupełnie błędne (bo jak można odczytać rozwiązania techniczne projektu w skali 1 : 850), zawsze interpretuje w sensie negatywnym dla projektu, byle tylko podbudować swoją negatywną opinię. Katastrofalna wizja kapiących skroplin na ołtarz jaki roztaczają Księża w bezpośrednim cytacie opinii prof. Runkiewicza nie nastąpi w świetliku gdzie szyby mają kąty powyżej 100% i projektowany jest nawiew mechaniczny powietrza na szyby. Prof. dr hab. Runkiewicz uważa, że ten świetlik będzie przeciekał na spoinach, że szkło będzie matowieć. Pisze to na podstawie swoich obserwacji w Rotundzie PKO w latach 67 - 75. No cóż informacje takich Wykonawców świetlików bez ramowych spoinowych jak polski "Ampol", austriacki światowy "Eckelt" są inne. Również druga opinia ITB ma inne zdanie, bo pisze już o produktach o trwałości 50 - 60 lat (to jest trwałość pokrycia miedzianego).

Opinie ITB pisana przez 10 osobowy zespół projektantów pod kierownictwem prof. dr hab. Zbigniewa Ściślewskiego pomimo wyraźnego tendencyjnego ukierunkowania przez Fundację stwierdziła :

Konstrukcja Świetlika - doc dr inż. Olgierd Korycki

"Przyjęte rozwiązanie świetlika pod względem materiałowo - konstrukcyjnym jest skomplikowane, jeśli chodzi o formę, lecz możliwe do wykonania i przy odpowiednim zaprojektowaniu konstrukcji wsporczej i szklanego pokrycia może spełnić zarówno wymagania dotyczące minimalizacji nakładów na konserwację oraz docelowej trwałości, w przypadku obiektów sakralnych. Celowym byłoby rozważenie przez Autorów rozwiązania - co wydaje się być możliwe, pewnej upraszczającej modyfikacji powierzchni świetlika, oczywiście nie zmniejszającej jego ogólnego wyrazu." (Ja to w międzyczasie zrobiłem co widać na perspektywach i makiecie) ale oczywiście Fundacja tego nie widzi, tak jak zmniejszenia Kapliczek, zato zwiększenie Krzyży na życzenie Bp. Dusia upublicznia jako działanie przeciwko Ks. Prymasowi (!))

Wnioski:

a.) opinia dotyczy ogólnej koncepcji i zawiera wariantowe propozycje dotyczące szczegółów materiałowo - konstrukcyjnych oraz możliwości ustalenia obciążeń wiatrem, śniegiem, lodem i od przelatujących samolotów,

b.) przy obecnej bazie materiałowej szkło, stal, materiały uszczelniające i przy obecnym poziomie technicznym specjalistycznych przedsiębiorstw wykonawczych, koncepcja może być zrealizowana i w użytkowaniu nie powinna powodować daleko idących komplikacji, pod warunkiem jednak uwzględnienia uwag i przeanalizowaniu propozycji zawartych w niniejszej opinii,

c.) ze względu na monumentalny charakter Świątyni i przewidywany czas życia przez kilka następnych wieków, powinno się zrezygnować ze stosowania szyb zespolonych i zastąpienia szybami ochronnymi klejonymi, monolitycznymi z rozważeniem i wybraniem najkorzystniejszego wariantu związanego z mocowaniami i uszczelnieniami "



Ochrona p.poż - prof. dr hab. inż. Mirosław Kosiorek

- "Konstrukcja świetlików powinna zapewniać klasy odporności ogniowej R15 co jest możliwe do spełnienia bez wykonywania zabezpieczeń ognioodpornych.

Podsumowanie :

"W koncepcji architektonicznej nie zastosowano rozwiązań, które by stwarzały szczególne problemy dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa pożarowego na poziomie wymaganym przez przepisy"

"Podstawowe wymagania mogą być spełnione bez ponoszenia szczególnych nakładów finansowych wynikających ze specyfiki rozwiązań architektonicznych."


Opinia ta w ogóle eliminuje problem izolacji konstrukcji stalowej ze stali nierdzewnej farbami ognioochronnymi. One nie są w ogóle potrzebne tak więc tak szeroko rozdmuchiwany problem konserwacji konstrukcji świetlika w ogóle nie istnieje.


Geotechnika, fundamentowanie, inżynieria środowiska obieg wód powierzchniowych i ich zależności (zagrożenia) zalewania obiektów kubaturowych.

Tu nastąpiło daleko idące zamieszanie. Wynika ono jak sądzę z niemożności odczytania projektu z materiałów dostarczonych przez Fundację, dodatkowo zaciemnionego przez tendencyjne stawiane pytania przez Fundację. "Czy można w 100% zagwarantować pełną szczelność obiektów podpiwniczonych zatopionych w wodzie, jeżeli tak to jakim kosztem."

Pozwolę sobie wyjaśnić najbardziej jaskrawe nieporozumienia :

- Wszystkie podłogi niższych kondygnacji również parkingowych, tzw. piwnic w projekcie konkursowym są na rzędnej 10,0 NpW, tj. powyżej od uśrednionej płaszczyzny terenu istniejącego (9,8÷10,2 NPW) i zakładaliśmy dalsze podniesienie o 30 cm do rzędnej 10,3 NpW. Najniższy poziom fundamentów założono na 8,8 NpW tj. 70 cm powyżej średniej (8,05÷8,3 NpW) lustra wody gruntowej i 20 cm powyżej najwyższego lustra wody (8,6 NpW). Zapewniono swobodny przepływ wody gruntowej pod fundamentami wszystkich obiektów. Wszystkie założenia wodne są sztucznie uformowane i całkowicie odizolowane od wody gruntowej. Najwyższy poziom wody (9,8 NpW) w tych założeniach jest o 20 cm niżej od poziomu najniższych posadzek również parkingów, ponadto jest odizolowany od terenu foliami EPDM, a teren od posadzek izolacją przeciw wilgociową - płyta żelbetowa z dodatkową izolacją z folii.

Reasumując średnia woda gruntowa jest 1,95 - 1,8 m poniżej najniższych posadzek i 1,6 m poniżej poziomu wody w założeniach wodnych. Stąd nie ma żadnego zagrożenia zalania wodą gruntową i wodą z założenia wodnego. Na tak ustaloną relację - terenu istniejącego, wód gruntowych, poziomu wody, założeń wodnych i poziomów posadzek budowli zakładany jest sztucznie formowany kształt terenu - wyłącznie nasypy. Formowane zgodnie z znanymi procedurami ich kształtowania z budowli wodnych i drogowych.

Stale podnoszony przez Fundację problem zalewania "piwnic" jest absurdem, konsekwentnie przez cały rok upowszechnianym przez Fundację. Traktuję to jak świadome szkalowanie.

Odpowiedź prof. dr hab. inż. Lecha Wysokińskiego na pytanie stawiane przez Fundację brzmi :

"Odpowiedź na postawione na wstępie pytanie czy możliwe jest zapewnienie 100% szczelności obiektów jest oczywiście twierdząca, pod warunkiem jednak że spełnione zostaną wszystkie wymienione wyżej wymagania oraz zapewniony zostanie stały nadzór podczas wykonywania robót. Z posiadanego doświadczenia wynika jednak, że przy realizacji tak trudnych i dużych obiektów, które praktycznie całe pokryte są warstwą gruntu, trudno jest ustrzec się wystąpienia lokalnych przecieków."

Mój komentarz: doświadczenia niemieckie są optymistyczne, bo tam "warstwą gruntu" pokrywa się miliony m2 dachów i państwo w ramach proekologicznej praktyki promuje takie rozwiązania. Doświadczenia z Biblioteką i Sądem Najwyższym (to jednak ~ 1 ha dachów każdy) są, ze jest to bardzo trudne ale możliwe, a może się stać "normalne" przy zastosowaniu technologii proponowanej w konkursie (Daitermana), a bezpieczne przy zdwojeniu zabezpieczenia proponowane przeze mnie w czasie rozmów umownych.


Instalacje sanitarne.

Księża Fundacji tu najbardziej manipulują, bo cytują z opinii (COBR INSTAL) "Rozwiązania w zakresie systemów instalacji grzewczych to zbiór najnowocześniejszych metod." I komentują "Brak jednak danych uzasadniających użycie owych rozwiązań w tym projekcie."

Dlaczego tak piszą ? COBR INSTAL we wnioskach pisze :

"Założenie możliwie największej niezależności w zakresie dostawy energii cieplnej dla przedmiotowego kompleksu parafialnego w oparciu głównie o źródła energii odnawialnej ma uzasadnienie ekonomiczne, a uwzględniając warunki terenowe i hydrogeologiczne także techniczne (...)".

Przecież przedstawiciele Fundacji wiedzą, że teren lokalizacji i cały teren otaczający jest praktycznie pozbawiony jakichkolwiek mediów i wymaga gigantycznych nakładów na uzbrojenie i że nie wiadomo kiedy nastąpi ich realizacja.

Dlaczego Księża normalnie tak "gospodarni" tu odrzucają, a priori niezależne i tańsze w eksploatacji rozwiązanie tzw. proekologiczne. Dlaczego nie dopuszczają w ogóle do ich głębszego opracowania i rzetelnego rozpatrzenia. Myślę, że w wyjaśnieniu tej sprawy, a powinna być ona wyjaśniona jest klucz do rozumienia niechęci Fundacji do mojego rozwiązania. Niechęci, która uzasadnia rozpowszechnianie nieprawdziwych zarzutów. Przecież niewątpliwie największe zamierzenie inwestycyjne w Warszawie - zabudowa terenów pomiędzy Skarpą Warszawską , a terenami Pałacu Królewskiego w Wilanowie (otoczenie Świątyni) jest od lat uwarunkowane budową ciągle oprotestowywanej oczyszczalni ścieków. Brakiem wielokilometrowych kolektorów tranzytowych sanitarnych, magistral cieplnych i praktycznie wszystkich innych magistral i związanych z nimi budowli. Terminy ich realizacji ciągle są nie znane. Dlaczego oczyszczalnia trzcinowa nie mogła by pracować dopóki nie pojawi się kolektor ? Czemu nie prościej wykorzystać prąd elektryczny z drugiej taryfy poprawiając dobowe wykorzystanie energii elektrycznej w kraju i nowoczesne piece bezwładnościowe wraz z bezwładnością cieplną ciężkich materiałów budowlanych do ogrzewania wszystkich towarzyszących budowli, dlaczego nie można wykorzystać gruntowej pompy cieplnej w warunkach jak by stworzonych do jej wykorzystania. Co powoduje, że fundacja musi czekać na dostawę ciepła miejską magistralą cieplną.
Tych pytań można mnożyć. Czy są na nie publiczne, prawdziwe odpowiedzi ?


Zieleń, założenia wodne

Wg ITB założenia wodne "muszą być wykonane jako szczelne baseny". Tak jest w projekcie.

dachy zielone - "powinny spełniać następujące wymagania:
- izolacja wodochronna powinna być wykonana w układach wielowarstwowych
- niezbędne jest zabezpieczenie izolacji wodochronnej przed porastaniem przez korzenie"


nie mam żadnej wątpliwości, że tak musi być zrobiony każdy porządny dach z warstwą zieleni, a jeżeli ma spadki powyżej 50% do 200% to warstwa roślinna musi być "substraktem" o odpowiednim składzie i gramulacji oraz być stabilizowana specjalnym systemem siatek lub worków. Niemiecka norma bardzo precyzyjnie reguluje sprawy ochrony izolacji przeciw wodnej od wpływów roślin.


Honorarium.

Jak Księża manipulują słowem to świadczy zdanie "Sam autor przyznaje w projekcie umowy przekazanym Zarządowi Fundacji 20.09.2000r., że jego rozwiązania mają charakter eksperymentalny i dlatego są kosztowne". Słowo eksperymentalny występuje w umowie tylko raz. W załączniku do projektu umowy Nr 5 w pkt. 3.4 - Zagospodarowanie terenu - "z uwagi na wysoką złożoność i eksperymentalność założeń przyjęto wskaźnik 7% kosztu inwestycji". Punkt dotyczy tylko zagospodarowania terenu i założeń projektowych.

Wstępna propozycja honorarium równego 12% od kosztu inwestycji dotyczy wszystkich zespołów projektowych. To honorarium dla 17-tu firm i paru niezależnych artystów. A nie tylko dla autora koncepcji architektonicznej dotyczy projektowania i nadzoru obiektu "pod klucz". Nie jest to żadne odstępstwo od warunków konkursowych tylko zgodna z prawem interpretacja. Po zdumiewających zachowaniach przedstawicieli Fundacji w dniu 29.09.2000r. na pierwszym spotkaniu przed umownym poprosiłem profesorów Janusza Barta i Ryszarda Markiewicza z Instytutu Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej U.J by napisali opinię prawną dotyczącą postanowienia VI.2.8 Warunków. W tej opinii stwierdzają :

"Zacytowane postanowienie nie jest w swej treści jednoznaczne. Naszym zdaniem wyrażone w nim zobowiązanie autora (autorów) jest ograniczone do tych czynności, które należą do działalności architekta, nie obejmuje zatem zobowiązań do innych działań realizowanych przez osoby, którym architekt zlecałby wykonanie oznaczonych czynności. Tak więc postanowienie VI.2.8 w/w Warunków miałoby za przedmiot przygotowanie projektu architektonicznego nie zaś pełnego, kompleksowego projektu wielobranżowego. Przygotowanie takiego projektu nie leży w zakresie działań i w gestii (uprawnieniach) architekta"

Tak więc 4% od kosztu Inwestycji w Warunkach Konkursowych dotyczyło tylko za projekt architektoniczny. W naszej wieloletniej praktyce dla obiektów unikalnych wykonywanych pod klucz, a taka była nasza propozycja zakresu prac projektowych, projekt architektoniczny sięga 30% kosztów wszystkich opracowań projektowych. Nie uwzględnianie inflacji przy płatnościach za prace wieloletnie to zwykła próba kradzieży. Nawet neoliberalni biznesmeni nie próbują tak bezwzględnie zaniżać wartości pracy, a przecież im się przypisuje podstawowe zło we współczesnym świecie. Jestem niewątpliwie uczulony w sprawach ustalania wartości pracy. W Polsce Ludowej, w której spędziłem większość swojego życia (od 5 do 50 roku) zniewalano ludzi m.in. przez drastyczne zaniżanie wartości ich pracy. Po upadku socjalizmu realnego z przerażeniem stwierdziłem, że neoliberalizm w swojej polskiej wersji próbuje czynić to samo. Praca, najczulszy element procesu stwarzania, nie ma wartości. Jedyną wartością jest tylko obrót pieniądza, który staje się samoistnym celem. Mieliśmy szczęście, że Inwestorzy BUW, Sądu Najwyższego byli dostatecznie światli żeby uznać, że relacje cenowe między różnymi częściami procesu inwestycyjnego powinny być przyjęte na podstawie relacji ustalonych przez rynek zachodniej cywilizacji i modyfikowane do naszych warunków (cennik SARP). Tylko dzięki takiemu stanowisku Inwestora udało się względnie szczęśliwie wykonać projekt i zrealizować obiekty.

Jestem z pokolenia, które wychowywane było, zarówno przez dom, Kościół, jak i państwo w duchu "grzesznych złych pieniędzy". O pieniądzach nie wypadało nawet mówić. To było poniżej godności. Prawdziwą pierwszą lekcję stosunku do pieniędzy dostałem od księdza proboszcza dla którego robiłem projekt Kościoła na Ursynowie. Jestem mu za nią wdzięczny. Wykorzystał mój imperatyw wewnętrzny projektowania Kościoła narzucając warunki umowne mniej więcej 3 razy niższe niż wynikałoby z i tak niskiego cennika biur projektowych, a że doszła inflacja to w trzecim, czwartym i piątym roku projektowania nie tylko pracowaliśmy przy projekcie Kościoła z Badowskim za darmo, ale naszym pomocom technicznym dopłacaliśmy z naszych pieniędzy zarobionych w państwowym biurze. To naprawdę były dramatyczne czasy. Byłyby sielanką gdyby praca przy Świątyni była wykonywana na warunkach Fundacji - 4000000zł kwota stała, płatna sukcesywnie przez cały okres projektowania i realizacji obiektu (4-5 lat) za kompleksowy projekt i nadzór, we wszystkich fazach projektu i nadzoru, z dowolnie formułowanymi przez Fundację zmianami w trakcie.


Koszty realizacji

"Liczby względne" czyli koszt 1 m2 jest najprostszym, miarodajnym wskaźnikiem określającym "kosztowność" budowli. Zacząłem go używać jak Ksiądz Leszczewicz podał do Rzeczpospolitej w listopadzie 2000 r. , że 150 mln. zł za cały kompleks Świątyni (27,000 m2 - 5,5 tys. zł/ m2) to 4 razy drożej niż przeciętny kościół budowany w Warszawie za 40 mln. (4000 m2 - 10,000 zł/ m2). On nie podawał powierzchni obiektów powierzchni, stawiał znak równań sztuka równa się sztuce, a 150 mln. jest prawie 4 razy większe niż 40 mln. Teraz też powołuje się na "niezależny audyt" - "Zbiorcze zestawienie kosztów (ZZK) Budowy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie autorstwa AKCES s.c. Quantity Surveyers datowane na dzień 30.01.2001 wręczone mi na spotkaniu 30.01.2001 (67 dni po uzasadnieniu odstąpienia od rozmów ze mną wysokimi kosztami inwestycji). Koszt inwestycji 240 mln. zł. ZZK zostało wykonane na zlecenie Fundacji na podstawie nieznanych mi materiałów. Nie potrafiłem dopatrzyć się żadnych liczbowych związków z moim projektem konkursowym. Specjalista od kosztorysów, który wykonywał wszystkie fazy kosztorysowania przy projekcie BUW, Sądu Najwyższego, Ambasady RP w Berlinie, itp. Pan Edward Kazimierczak napisał; "Na tym etapie projektu nie jest możliwe wykonanie przedmiaru robót, a tym bardziej przedmiaru szczegółowego jak przedstawiono w ZZK... Według mojej oceny przedmiar robót w ZZK (z 30.01.2001) nie przystaje do Projektu Konkursowego Świątyni. Ceny wskaźnikowe nie podają źródła pochodzenia (lub analizy cenowej), a wartości robót poszczególnych elementów są podobne do wykresu "sinusoidy". Ogólna wartość ZZK jest przeszacowana"

Uważam, że w warunkach polskich wycena budowli unikatowej na podstawie szkicu konkursowego może być tylko orientacyjna wykonana tylko na podstawie intuicji wspartej doświadczeniem. To niezmiernie rzadki zestaw. Oferty jakie wpłynęły na przetarg na realizację Sądu Najwyższego, robione na podstawie bardzo szczegółowych przedmiarów wykonywanych na podstawie bardzo szczegółowo opracowanego projektu budowlanego różniły się trzy krotnie od 1,5 tys. USD/m2 do 4,5 tys. USD/m2 (wykonano za ~ 1,6 tys. USD/m2 mniej więcej zgodnie z naszą wyceną.

Dlaczego przedstawiciele Fundacji w negocjacjach o honorarium przyjmują za podstawę 100 mln. zł koszt inwestycji, a następnie ogłaszają, że Świątynia jest za droga bo ich eksperci wyliczyli 240 mln. zł ?

Od spotkania u Prymasa w dniu 30.01.2001 jestem w posiadaniu, przekazanego przez Fundację opracowania "Uwagi związane z projektem Świątyni Opatrzności". 4 strony tekstu bez daty i Autora. Pisał je człowiek, który nie poznał podstawowych zasad przestrzennych projektu i z całą pewnością nie zna praktycznych zastosowań proponowanych w Świątyni rozwiązań. Natomiast roztoczył wizje apokaliptyczne np. "jest możliwe zasiedlanie się rozmaitych zwierząt (np. myszy, nornice, krety, zające). Niektóre z nich mogą w warstwie glebowej drążyć nory i dostać się do izolacji termicznej by w nim lokować gniazda, a nawet niszczyć izolację przeciwwilgociową".

Według mojej znajomości sprawy obie izolacje są pod żelbetową płytą dociskową "Drugim elementem kompozycji jest woda projektowana w fosach, strumykach, rzeczkach i wypełniająca nieckę placu zgromadzeń. Woda ta jest "na poziomie terenu" w związku z tym będą występować wysokie poziomy wód gruntowych (?!!) Części podpiwniczone, a jest ich dużo (?!!) będą musiały mieć doskonałe izolacje poziome płyt fundamentowych (?!!) i pionowe ścian. Z uwagi na znaczne wymiary rzutów części podpiwniczonych konieczne będą projektowane lub powstające samorzutnie dylatacje (?!!). Wobec powyższego należy spodziewać się przeciekania wody przez nieszczelności, które powstaną od razu lub po jakimś czasie. Problem ten może stać się utrapieniem ..." - patrz wyjaśnienia - geotechnika, fundamentowanie.

I tak przez cztery 4 strony np.

"Uszkodzenia mogą nastąpić np. od fali uderzeniowej przy przekraczaniu bariery dźwięku przez samolot (?!!). To Tekst, który Ks. bp. Marian Duś wypowiedział na spotkaniu z Księdzem Prymasem i cytował na spotkaniu w Episkopacie. Dlaczego go cytował, choć znał moje wyjaśnienia. Dlaczego autor jest nieznany?

W piśmie do Fundacji z dnia 13.11.2000 pisałem :

"Podtrzymujemy swój pogląd wyrażony na spotkaniu w dniu 30.10.2000, że autor projektu nie zamierza też stosować w projekcie rozwiązań wątpliwych technicznie. Prosimy zatem o przedstawienie listy rozwiązań technicznych, które budzą zastrzeżenia i określenia czego one dotyczą. Wszystkie wyrażone zastrzeżenia zostaną szczegółowo przeanalizowane przez projektantów specjalistów z danej dziedziny. W drodze dyskusji i wymiany argumentów proponowane w projekcie koncepcyjnym rozwiązania techniczne zostaną utrzymane, bądź zmodyfikowane, bądź zastąpione innymi w ramach projektu budowlanego."


Polityka w Kościele ?

Obok w/w "techniczno - ekonomicznej warstwy sprawy", która jest poruszana oficjalnie, występuje warstwa, którą nazwałbym "polityczną" i występuje nieoficjalnie ale jest podstawą budowania opinii w Kościele. Od końca sierpnia ubiegłego roku zaczęły do mnie docierać przekazywane przez znajomych "zbliżonych do kręgów Kościelnych", a promieniujące z kręgów Zarządu Fundacji opinie, że to masońsko - żydowska Świątynia lansująca New Age.

Moje zdumienie naprawdę nie miało granic, ale ponieważ takie sygnały przychodziły z wielu miejsc postanowiłem, pomimo poznania "Listu Otwartego" Ks. Prymasa podbudowującego teologicznie mój projekt poddać się krytyce specjaliście od spraw masonów i Żydów. Pojechałem na KUL do Katedry Teologii Katolickiej do Ks. prof. dr hab. Czesława Bartnika autora "Dogmatyki Katolickiej". Przekazałem wprost problem, pokazałem i zreferowałem projekt. Nigdy, nikt nie powiedział i jestem przekonany, że już nie powie tak wspaniałych słów na temat tego projektu i jego autora. Ksiądz na moją prośbę napisał list do prymasa który załączam


(tu można przeczytać list Ks. prof. Czesława Bartnika)

Księża z Fundacji napisali : "Niestety, koncepcja architektoniczna Pana profesora nie cieszy się powszechną akceptacją". Nie ma sprawy, do której istnieje powszechna akceptacja. Nawet wiara w Boga nie ma powszechnej akceptacji. A przecież Księża blokują informacje o projekcie, a upowszechniają opinie nieprawdziwe. Nie piszą, że zostały przeprowadzone trzykrotnie badania opinii publicznej przez firmę "Sonda" zajmującą się tego typu badaniami zawodowo. Wyniki tych badań zostały przekazane Ks. Prymasowi.

Pierwsze badanie zostało wykonane na zlecenie SARP tzw. "Sonda uliczna". Pokazywano przypadkowym przechodniom (521 respondentów) w Warszawie dwie perspektywy Świątyni i zadawano pytania :

Pyt.1 Oto projekt Świątyni Opatrzności Bożej, która ma powstać na łąkach Wilanowa. Proszę przyjrzeć się obu szkicom. Jak podoba się Pan(i) ta Świątynia:

bardzo ładna 26%
ładna 41%
taka sobie, przeciętna 12%
brzydka 10%
bardzo brzydka 8%
nie mam zdania 8%

Pyt.2 Czy zechciał(a)by Pan(i) określić swój stosunek do religii, do wiary, w skali pięciopunktowej - od 1 (osoba niewierząca) do 5 (osoba głęboko wierząca):

1 - 6%
2 - 7%
3 - 27%
4 - 30%
5 - 23%
nie mam zdania 1%
odmowa odpowiedzi 6%


Wyniki przekazano w dniu 11.02.2001

Drugie badanie wykonano na podstawie odpowiedzi zebranych od uczestników dyskusji po prezentacji projektu na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w dniu 20.03.2001 (208 respondentów).

Pyt.1 Jaki jest (jak podoba się Panu(i) osobiście) projekt Świątyni Opatrzności Bożej ?
bardzo ładny 51%
ładny 27%
brzydki 5%
bardzo brzydki 3%
taki sobie, przeciętny 12%
nie mam zdania 2%

Pyt.2 Czy, Pana(i) zdaniem, ogólna koncepcja Świątyni jest utrzymana w duchu chrześcijańskim ?
zdecydowanie tak 53%
raczej tak 30%
raczej nie 10%
zdecydowanie nie 4%
nie mam zdania 3%

Pyt.3 Czy bezpośredni kontakt z tak zaprojektowanym kompleksem świątynnym (przebywanie w jego wnętrzu lub obrębie) będzie sprzyjał modlitwom, skłaniał do medytacji i refleksji ?
zdecydowanie tak 45%
raczej tak 32%
raczej nie 13%
zdecydowanie nie 5%
nie mam zdania 6%

Pyt.4 Czy, Pana(i) zdaniem, katolicka świątynia może mieć kształt kopca?
zdecydowanie tak 49%
raczej tak 33%
raczej nie 8%
zdecydowanie nie 4%
nie mam zdania 6%


Pyt.6 Czy nasycenie projektu elementami przyrody, takimi jak roślinność, woda, światło i przestrzeń, jest zgodne czy sprzeczne z katolicką wiarą ?
w pełni zgodne 75%
raczej zgodne 13%
raczej sprzeczne 1%
całkiem sprzeczne 0%
obojętne (neutralne) 9%
nie mam zdania 2%

Pyt.7 Z jakich źródeł powinna być finansowana budowa Świątyni ?
z funduszy Kościoła 36%
ze składek wiernych 34%
z budżetu Państwa 19%
z innych źródeł 11%


Trzecie badanie wykonano na podstawie odpowiedzi zebranych od uczestników dyskusji po prezentacji projektu na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej w dniu 09.05.2001 (204 respondentów)

Pyt.1 Jaki jest (jak podoba się Panu(i) osobiście) projekt Świątyni Opatrzności Bożej ?
bardzo ładny 20%
ładny 53%
brzydki 6%
bardzo brzydki 4%
taki sobie, przeciętny 16%
nie mam zdania 1%

Pyt.2 Czy, Pana(i) zdaniem, ogólna koncepcja Świątyni jest utrzymana w duchu chrześcijańskim ?

zdecydowanie tak 32%
raczej tak 52%
raczej nie 9%
zdecydowanie nie 2%
nie mam zdania 5%

Pyt.3 Czy bezpośredni kontakt z tak zaprojektowanym kompleksem świątynnym (przebywanie w jego wnętrzu lub obrębie) będzie sprzyjał modlitwom, skłaniał do medytacji i refleksji ?

zdecydowanie tak 31%
raczej tak 44%
raczej nie 10%
zdecydowanie nie 4%
nie mam zdania 11%

Pyt.4 Czy, Pana(i) zdaniem, katolicka świątynia może mieć kształt kopca ?
zdecydowanie tak 33%
raczej tak 51%
raczej nie 6%
zdecydowanie nie 4%
nie mam zdania 6%

Pyt.5 Czy nasycenie projektu elementami przyrody, takimi jak roślinność, woda, światło i przestrzeń, jest zgodne czy sprzeczne z katolicką wiarą ?

w pełni zgodne 69%
raczej zgodne 16%
całkiem sprzeczne 1%
raczej sprzeczne 1%
obojętne (neutralne) 12%
nie mam zdania 1%

Pyt.6 Czy Świątynia i jej otoczenie pasują do siebie ?

zdecydowanie tak 35%
raczej tak 45%
raczej nie 10%
zdecydowanie nie 6%
nie mam zdania 4%

Pyt.7 Z jakich źródeł powinna być finansowana budowa Świątyni ?
z funduszy Kościoła 53%
ze składek wiernych 28%
z budżetu Państwa 11%
z innych źródeł 8%

Pyt.8 Jak określił(a)by Pan(i) swój stosunek do religii, do wiary, w skali pięciopunktowej - od 1 (osoba niewierząca) do 5 (osoba głęboko wierząca) ?
1 - 9%
2 - 11%
3 - 32%
4 - 33%
5 - 12%
nie mam zdania - 3%


Czwarta prezentacja i dyskusja miała być na KUL w październiku. Piąte badanie miało być przy makiecie Świątyni wykonanej i pokazywanej w Pałacu Kultury z okazji wystawy p.t. "Warszawa miasto wielu Kultur" organizowanej przez władze miasta od końca maja do końca września 2001. Prymas ani nikt z zaproszonych hierarchów Kościoła Katolickiego nie przyszedł na otwarcie, choć makieta była robiona zgodnie z Prymasa wolą. Organizatorzy wycofali się z robienia sondażu badającego stopień akceptacji projektu. Przypuszczam, że nie z własnej woli. Szkoda, bo liczba odwiedzających była prognozowana na ok. 400.000 z całej Polski. Myślę, że byłby to miarodajny sondaż opinii publicznej.

Polska Akademia Nauk w dniu 1.06.2001 pod przewodnictwem prof. dr hab. Romana Andrzejewskiego zorganizowała konferencję na temat proekologicznych rozwiązań Świątyni. W załączeniu opinia :


"Warszawa 1 czerwca 2001r.
Wnioski z dyskusji ekologicznej nad projektem Świątyni Opatrzności Bożej odbytej w Warszawie 1 czerwca 2001 r.

Z inicjatywy przewodniczącego Komitetu Ekologii PAN prof. Romana Andrzejewskiego odbyło się spotkanie (osób wg załączonej listy), mające na celu zapoznanie się i przedyskutowanie problemów urbanistycznych związanych z projektem architektonicznym Świątyni Opatrzności Bożej na obszarze Wilanowa, którego autorem jest prof. Marek Budzyński. Inicjatywa ta wynikła z ekologicznych aspektów, jakie zawiera projekt.

Po obszernej dyskusji, w której wzięli udział wszyscy uczestnicy, zebrani uzgodnili, że ogół wypowiedzi jest celowym podsumować następującymi wnioskami :

1. Projektowana Świątynia Opatrzności Bożej powinna być symbolem trwałych wartości myśli ludzkiej z początku XXI wieku, w tym stosunku opiekuńczego człowieka do przyrody. Świątynia zapewne będzie miejscem kultu o zasięgu nie tylko polskim, ale także Europy i Świata. Będzie odwiedzana przez wiernych z wielu krajów. Jej symbolika powinna więc odpowiadać głównemu problemowi rozwijającej się ludzkości : harmonijnego współżycia z przyrodą, znalezienia w przyrodzie właściwego dla siebie miejsca. Temu przesłaniu odpowiada przedstawiona koncepcja architektoniczna.

2. Przedstawiony projekt Świątyni Opatrzności Bożej jest zgodny z ważnymi przesłankami urbanistycznymi : lokalizacja Świątyni będzie łączyć istniejące wartości przyrodnicze i kulturowe Wilanowa i Ursynowa wraz ze Skarpą Wisły. Równocześnie teren ten pozostanie przyrodniczą częścią południowego klina poprawiającego mieszkańcom Warszawy warunki klimatyczne i aerosanitarne. Obszar wokół Świątyni będzie zielonym centrum skupiającym mieszkańców projektowanej w otoczeniu zwartej zabudowy mieszkaniowej.

3. Zaproponowane urządzenie terenu "zielonego" wokół Świątyni, odwołując się do warunków naturalnych (skład przyrody, naturalność otoczenia zbiornika wodnego), kształtuje przyrodę zgodnie z potrzebami człowieka. Szczególnie istotne jest zadbanie o warunki klimatyczne (przewiew, miejsca zacienione itp.) w otoczeniu Świątyni w czasie uroczystości, skupiających duże rzesze wiernych. Znaczenie takiego urządzenia otoczenia Świątyni może wzrosnąć, jeżeli w ciągu najbliższych 50-ciu lat zajdą przewidywane w Polsce zmiany klimatyczne, związane z globalnym ociepleniem klimatu

4. Projekt pozwala zrealizować utworzenie środowiska przyrodniczego na obszarze otaczającym Świątynię tak, by spełniało ono wyżej wymienione wartości i równocześnie, by jego konserwacja co najmniej nie przekraczała kosztów konserwacji otoczenia zaprojektowanego jako konstrukcja techniczna.

5. .Zebrani wyrazili poparcie dla realizacji przedstawionego projektu, deklarując w zakresie swoich specjalności przyrodniczych pomoc przy dopracowaniu szczegółów realizacyjnych projektu.

Z upoważnienia uczestników spotkania
Prof. Roman Andrzejewski
Przewodniczący Komitetu Ekologii PAN"


Na dwa miesiące przed decyzją o odstąpieniu, Ks. Prymas w radiu powiedział o Świątyni - według KAI :

"Wiele mamy w świecie i w Polsce świątyń pod wezwaniem Opatrzności Bożej. W Ameryce Północnej jeden stan nosi imię Opatrzności. Także w Warszawie jest Świątynia Opatrzności Bożej wybudowana przez ks. prałata R. Kołakowskiego w bardzo trudnych latach Polski Ludowej. Prymas Wyszyński w tamtych czasach walki i naporu na Kościół chciał społeczeństwu w ten sposób przypomnieć o niespełnionym wotum wzniesienia takiej świątyni, wotum czasów Konstytucji 3 maja. Świątynia Opatrzności na Ochocie jest znakiem pamięci o świątyni w czasach PRL.

Długa jest historia nękań i upokorzeń, jakich doznali kapłani i wierni obecnej parafii na Ochocie, zanim została ona odda do służby Bożej. Pozostając czcigodnym przypomnieniem dawnego wotum, nie wypełnia jednak podstawowych założeń, że Świątynia Opatrzności Bożej buduje cały naród jako znak wdzięczności za wolność. Aby uniknąć tego samego tytułu dla dwóch świątyń w stolicy, wezwanie nowego sanktuarium będzie z przymiotnikiem - "Świętej Opatrzności".

O projektach architektonicznych budowy poprzednich świątyń napisano już książki. Były także wystawy w formie wielkich plakatów. Myśl o budowie zaległego wotum podjąłem w czasie uroczystych obchodów czterechsetlecia stołeczności Warszawy w roku 1996.

Ideę budowy Świątyni Świętej Opatrzności Bożej poparły uchwały Sejmu i Senatu, a także władz miasta Warszawy oraz Konferencji Episkopatu. Ogłoszono konkurs na projekt nowej świątyni, w wyniku którego wpłynęło 101 prac. Jury wyróżniło dziesięć, a z dziesięciu nagrodziło trzy. Z trzech wybrałem jeden, opracowany przez profesora Marka Budzyńskiego. Załatwienie formalności odnośnie do terenu trwało długo. Dziś wszystko jest załatwione z wyjątkiem kościelnej decyzji co do rozpoczęcia budowy.

Ponieważ wybrany projekt jest nowoczesny, stosuje formy, materiały i techniki nie używane dotychczas u nas w budownictwie sakralnym, pobudza więc refleksję nad zasadniczym problemem : czy wybrać nowoczesność zawsze z pewnym ryzykiem co do funkcjonalności, utrzymania i estetyki obiektu, czy też opowiedzieć się za klasycznymi formami, wypróbowanymi w dotychczasowym duszpasterstwie. Za wyborem nowego przemawia urbanistyka - świątynia ma być budowana w szczerym polu, cała bowiem dzielnica jest w stadium projektowania i będzie nowa.

Za nowością przemawiają także tradycyjne kościoły z sąsiedztwa, pośród których są starożytne z czasów gotyku i późniejsze klasycystyczne, i nowe, ale z zastosowaniem tradycyjnej techniki. Mamy więc piękne kościoły na Ursynowie i na Służewie. Wypada więc, aby nie powtarzać form już istniejących, ale sięgnąć po inne formy architektoniczne, zwłaszcza że treść świątyni - wotum jest nietypowa zarówno co do treści teologicznych, jak i nawarstwień ideowych, które przez okres ponad dwóch wieków narosły wokół pierwotnego wotum Konstytucji 3 maja.

Opatrzność Boża w popularnym rozumieniu najbliższa jest Bogu Ojcu, Stwórcy, dla którego nasz kalendarz nie posiada odrębnego święta. Akt stwórczy Boga to nie tylko powołanie do istnienia świata materii i ducha, co w języku biblijnym wyrażone jest słowami "niebo i ziemia", ale czuwanie nad poprawnym funkcjonowaniem świata., czyli rządzenie. Rządzenie światem, o którego zaproszony jest człowiek, aby zgodnie z planami Bożymi czynił sobie ziemię poddaną, to właśnie jest Opatrzność Boża.

Oddawanie kultu Bogu - Rządcy świata powinno dokonywać się także przez przyrodę. Modlimy się przecież w jutrzni niedzielnej "Błogosławcie Pana, słońce i księżycu... gwiazdy na niebie... deszcze i rosy... wichry niebieskie... ogniu i żarze" (Dn 3, 62-66). Ogromne postępy, jakie dzięki rozwojowi fizyki, astronomii czy biologii poczyniliśmy w poznaniu świata materii, powodują, że spontanicznie wyrażamy zachwyt nad Stwórcą i Organizatorem tego życia.

Jednakże kluczem do ukazania pełnej idei Opatrzności Bożej jest wolność. To za wolność dziękowali praojcowie, wolność zdobywali ojcowie, a wolność zdobytą my mamy zabezpieczyć. Na starania o wolność Opatrzność Boża odpowiada DAREM WOLNOŚCI, otrzymany dar Opatrzność ZADAJE do wykonania. Mamy więc wolność daną i zadaną.
Dla osiągnięcia wolności danej podejmowaliśmy cztery drogi. Przypomnijmy je sobie : droga oręża, droga kultury, droga cierpienia i droga modlitwy. Tym drogom odpowiadają cztery zasady korzystania z wolności jako zadania. Orężowi odpowiada zasada jednania (zbliżanie narodów, ekumenizm); kulturze - zasada odradzania (problemy młodzieży); cierpieniu - ochrona zdrowia i życia (ekologia, bioetyka); modlitwie - uświęcenie i chwała Boża (pielęgnacja kultu i liturgii). Trzy pierwsze zasady pielęgnowania wolności danej to wysiłek ludzki nad dziełem jednania, odradzania i ochrony. Poświęcilibyśmy temu dedykowany Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II Instytut "Fides et Ratio"

Podczas gdy cały Instytut z trzema Dziełami znajdowałby się poza obrębem świątyni, to Dzieło Uświęcania byłoby usytuowane w samej świątyni. Architektonicznie całość Sanktuarium Świętej Opatrzności Bożej miałby się składać również z czterech elementów : Przyrody (zieleń, woda, szkło, światło, cisza i głos), Instytut "Fides et Ratio" (budynki, sale, zbiory biblioteczne i pamiątek Jana Pawła II), Kalwarii (uwzględnienie ofiary jako drogi Chrystusowego Krzyża) i Świątyni (kościoła z kaplicami ze szczególnym podkreśleniem kaplicy Matki Bożej, w której mieściłby się prymasowski Jasnogórski Obraz Nawiedzenia Polski w XX wieku).
Świątynia zwieńczona byłaby wielką kryształową koroną. Świetlista korona oznaczać ma - po pierwsze - chwałę obecności Boga jak w krzaku Mojżeszowym, Boga, który jest. Po drugie - dzieło rąk ludzkich, które potrafią z wnętrza ziemi wydobywać uszlachetnioną materię - symbolizowaną przez szkło. Po trzecie - wznoszącą się ze świątyni modlitwę jako duchową energię potężnego wulkanu wiary. Po czwarte - ma być symbolem polskiej wolności, która wyniesiona swą innością ponad architekturę otoczenia mówi o sacrum loci, o świętości miejsca.
Oto synteza idei Świątyni Świętej Opatrzności Bożej odczytywanej dzisiaj."



Pracę konkursową wykonywałem przy karkołomnych założeniach :

- wyrazić współczesne myśli Kościoła Katolickiego o prawdach objawionych, o Opatrzności Bożej, o Trójcy Świętej, wyrazić nadzieję na jedność tego co mówi Jan Paweł II o trzecim tysiącleciu jako wieku Ducha z pojęciami rozwoju zrównoważonego, wyrazić to nastrojami przestrzeni i językiem symboli współczesnej architektury,

- wyrazić syntezy idei i form architektury sakralnej w Polsce, stworzyć ideowy wzorzec podejścia do współczesnego przekształcania przestrzeni w oparciu o zrozumienie, że ciągłość Boskiego procesu stwarzania jest związana z ciągłością jego poznawania przez człowieka, i że narzucony przez Boga nasz ludzki współudział w procesie stwarzania zobowiązuje nas do stałej twórczej interpretacji wszystkiego co Bóg nam objawia,

Projekt Świątyni Opatrzności Bożej jest pozytywną interpretacją naszej obecnej rzeczywistości. To oparcie się o dorobek i interpretację pozytywną twórczości architektonicznej Kościołów polskich powstających w PRL i II RP. To bezpośrednie korzystanie z ich form i nastrojów przestrzeni tworzonych przez ołtarze papieskie. Uważam, że zdarzenia społeczne jakimi były budowa 2000 Kościołów lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zaowocowały swoistą estetyką, którą po prostu należy uznać, że jest nasza, charakterystyczna, i że jest to nasz wielki wkład w historię Kościoła powszechnego. Podobnie jest ze zdarzeniami społecznymi jakimi były przyjazdy Papieża. Przestrzenie łąk, lotnisk, placów zwieńczone formami ołtarzy też wytworzyły swoisty nastrój przestrzeni i też są wkładem w historię obiektów sakralnych. To jest nasze swoiste piękno płynące z Wiary i Prawdy tych wielkich dokonań. Dlatego ja jestem zachwycony, że Stanisław Niemczyk uważa, że "mój" projekt Świątyni Opatrzności Bożej to jest "jego" Kościół, bo kościół w Tychach był dla mnie wsparciem, wzorcem. Tak samo jestem zachwycony faktem, że Szczepan Baum wspierał "mój" projekt, bo widział w nim "swój" ołtarz papieski, ja też uważam, że to ta sama droga. Mam nadzieję, że prof. Kołodziej również widzi bezpośredni wpływ jego rozwiązania ołtarza papieskiego na Świątynię Opatrzności Bożej. Nie potrafiłbym zaproponować wejść do Świątyni przez repliki kościołów ludowych bez zafascynowania ołtarzem podnoszącym rzeźby Chrystusów Frasobliwych do wymiaru światowego wydarzenia jak i bez wsparcia nastrojem fotografii Stanisława Markowskiego z albumu "Pejzaż Święty - polskie kościółki drewniane". Zasada placu - jeziora to również wpływ zalanych deszczem Błoni Krakowskich. Myślę, że Andrzej Kiciński ośmielił mnie swoją Szarą Willą, by Kaplicę Matki Bożej w drewnianej konstrukcji góralskiej przykryć szkłem, a Magda Staniszkis i w dalszym tle Romuald Gutt, do wymurowania wszystkich budynków z uproszczonych ścian z szarej cementowej cegły jako stelażu pod pnącza.

Szukanie elementów wspólnych, dążenie do zbliżenia nas Polaków, tak jak zbliżenia Wspólnot Monoteistycznych to przecież cechy pontyfikatu Jana Pawła II. Czyż nie są one cechami współczesnego Kościoła Katolickiego w Polsce ? Czemu Kościół przyzwala na tak prymitywny fundamentalizm. Czy na świecie nie ma wystarczającej liczby znaków, że to droga bez wyjścia ?

Jako Katolik i Polak jestem do głębi wstrząśnięty, ze trzech Księży, złych biznesmenów, bo niszczących podstawy zamierzonej inwestycji, a jest nią wsparcie ogółu, może zdezawuować decyzje Ks. Prymasa i sądu konkursowego, negować piękne interpretacje teologiczne Prymasa (List Otwarty), ma za nic "Dogmatykę Katolicką" (List Prof. dr hab. Czesława Bartnika), idee Papieża, jego wsparcie dla ekumenizmu i nobilitacji więzi Wiary i Rozumu, a sprawy całego Kościoła i całego Narodu może sprowadzić do rangi prywatnego biznesu Zarządu Fundacji. Bo czym jest tajny konkurs, z tajnymi zespołami, za to z wyznaczonym wzorcem do obrysowania-post Palladiańska rotunda wg interpretacji Kubickiego? A jakim prawem piszą, że projekt mój jest "pozbawiony charakteru sakralnego" (Gość niedzielny 09.2001). Przecież sami podpisali werdykt jury, a w nim zdanie "jest to dzieło w swojej stylistyce i wymowie ponadczasowe, w każdym elemencie przeniknięte duchem sacrum", a Prymas Polski napisał :

"Świetlista korona oznaczać ma - po pierwsze - chwałę obecności Boga jak w krzaku Mojżeszowym, Boga, który jest."

To jak z najgorszego snu. Trzej Księża demonstrują, że to oni budują i decydują co chcą. Żadne procedury demokratyczne, czy hierarchiczne Kościelne ich nie obowiązują. Gdzie jest Kościół, Gdzie jest Naród. Czy Kościół Katolicki w Polsce przeżywa równie wielki kryzys jak państwowość Polska ? Czy nie najwyższy czas na odnawiającą refleksję ?

Wiem, że jestem nieco rozhisteryzowany i wiem, że to nie jest czas budowy Wotum Wdzięczności Narodu, ale po najwyższych napięciach robienia konkursu przeżyłem rok w surrealistycznym pęknięciu między pozytywną akceptacją najwyższego dostojnika Kościelnego w Polsce formalnie wyznaczonego do podjęcia decyzji w sprawie budowy Świątyni, a nieformalnymi działaniami niszczącymi tę decyzję przez Zarząd Fundacji powołanej do zbudowania tej Świątyni wg wybranego projektu przez Sąd Konkursowy i Prymasa.

Dlaczego Instytucja Kościoła dopuszcza do takich sytuacji ?

Prof. dr architekt Marek Budzyński


P.S.
Ksiądz prałat parafii Ursynowskiej, z którym współpracowaliśmy w twórczych przeciwieństwach 22 lata, zaraz po ogłoszeniu decyzji Prymasa w Boże Ciało o rezygnacji z mojego projektu Świątyni Opatrzności Bożej, zrezygnował z korzystania z mojego projektu kończenia Kościoła na Ursynowie. Czy to już czas, by każdy mógł odprawiać mszę ?